nivo slider image nivo slider image nivo slider image nivo slider image nivo slider image nivo slider image nivo slider image nivo slider image nivo slider image nivo slider image nivo slider image nivo slider image nivo slider image nivo slider image nivo slider image nivo slider image nivo slider image nivo slider image nivo slider image nivo slider image nivo slider image nivo slider image nivo slider image nivo slider image

Archiwum

Wykład inauguracyjny prof. dr hab. Marka Mariana Drozdowskiego

21.04.2009 Administrator

W domu jako dziecko wraz z młodszym bratem kp. Ziętkiem, późniejszym kapitanem żeglugi wielkiej – profesorem Akademii Morskiej w Szczecinie wraz z siostrami: Basią, Terenią i Zosią, często słuchaliśmy Ojca grającego na fortepianie lub mandolinie pieśni strzelecko ? legionowe i opowiadającego o bitwach stoczonych przez Szwoleżerów. Pod wpływem wspomnień z dzieciństwa traktuję Wilno jako ukochane miasto i postanowiłem z koleżanką z IH PAN Stanisławą Lewandowską ? Wilnianką, przypomnieć, w zbiorze dokumentów historycznych, powrót Polski do tego miasta i do tych ziem. Marszałek wiedział, że Wilno to historyczna stolica Litwy i Wielkiego Księstwa Litewskiego. Uczył nas szacunku dla Litwinów, dla ich kultury, bo sam miał korzenie litewskie, jak wiele polskich rodzin, przepraszam za egocentryzm – jako rodzina Drozdowskich, wywodząca się z litewskiego Strasdas- drozda, później Drauzdauskasa, w wieku VIII już Drozdowskiego. Mam nadzieję, że wkrótce odwiedzicie Wilno, Ostrą Bramę, gdzie wisi voto Marszałka.

 

Gdy Wilno wracało ostatecznie do Polski, w przemówieniu wygłoszonym 20 kwietnia 1922 r. Marszałek powiedział, m. in.: Jestem jak dziecko na imieninach swojej drogiej matki. Bezkrytyczne oko dziecka, zachwycone matką, nie patrzy, nie pyta, jakie są szatki na jej ciele. Czy jest brzydka, czy jest ładna dla kogo innego, jest i pozostanie dla dziecka kimś pięknym i cudownym, a w dzień jej imienin wzruszone serce bije radośnie. Więc jak to dziecko wzruszone do głębi, wołam, niech żyje Wilno!

Szacunek dla matki, pomoc dla niej, szczególnie, gdy tej pomocy od nas potrzebuje, obrona jej godności, pamięć o jej poświęceniu i wyrzeczeniach dla nas, wynikająca z bezinteresownej miłości macierzyńskiej – oto cecha żołnierskiego wychowania, preferowanego przez Marszałka, mająca nieprzemijającą wartość. Dlatego kochani, złóżcie wkrótce kwiaty na Rossie, a przede wszystkim z większą atencją odnoście się do własnych mam. My, starsi wiemy, gdy ich zabraknie, czujemy się często bezradni wobec kłopotów codziennej egzystencji.

 

Piłsudski znał nasze narodowe zalety, ale przede wszystkim nasze narodowe wady. Sam był niejednokrotnie wygwizdywany, opluwany, osądzany jako agent austriackiego wywiadu. Do dnia dzisiejszego wydawane są książki i publikowane artykuły pełne bezinteresownej nienawiści i paszkwilów na Marszałka. Pochodzą one z dwóch skrajnych orientacji politycznych: komunistycznej i skrajnie nacjonalistycznej, proweniencji endeckiej.

 

We wspomnieniu o zabitym prezydencie Gabrielu Narutowiczu, przez fanatyka prawicy nacjonalistycznej Eligiusza Niewiadomskiego, Piłsudski, tak żegnał przyjaciela: Zginałeś od kuli nie wrogiej, o której może w dzieciństwie marzyłem, ale od kuli rodaków, do których niosłeś ewangelię miłości i pracy. Czy zginąłeś w ten sposób za to, że taki byłeś, czy za to, że z brudem niewoli walczyć nie chciałeś, czy nie mogłeś? Kula, która zabrała życie Pierwszemu Prezydentowi II Rzeczypospolitej przeznaczona była dla Marszałka.

 

Wokół nas jest wielu zasłużonych Polaków, którzy nie mają sił, możliwości, a czasami ochoty walczyć z brudem fałszywych oskarżeń i pomówień. Obowiązkiem naszym, szanującym etos Marszałka, jest stanąć w ich obronie. Z myślą o tych sprawach, opracowałem antologię: Gabriel Narutowicz Prezydent II RP we wspomnieniach relacjach i dokumentach. (Warszawa 2004) i forsuję umieszczenie w willi Narutowicza, w Północnych  Łazienkach, Muzeum Prezydentów II Rzeczypospolitej (Od Piłsudskiego do Raczkiewicza).

 

Obok bezinteresownej zawiści częstą wadą naszych Rodaków jest nadmierny indywidualizm, przeradzający się w anachronizm. Utrudnia on organizowanie się w trwałe komitety obywatelskie, zespoły producentów, grupy i koła samokształceniowe. Sportowe i spółdzielcze itp. Społeczeństwo Obywatelskie u nas jest rachityczne. Nie jest w stanie przeciwstawić się często konserwatywnej i asekuranckiej biurokracji państwowej
i samorządowej Ten problem tak widział Piłsudski, poruszając go w przemówieniu w Lublinie 14 stycznia 1920 r.

 

Przed Polską leży i stoi wielkie  pytanie; czy ma być państwem równorzędnym z wielkimi potęgami świata, czy też państwem małym, potrzebującym opieki możnych  (?) idzie
o ofiarę ciężką, robioną dla siły całego narodu, idzie o ofiarę i umiejętność robienia ustępstw wzajemnych, idzie o ofiarę z tego, co ludziom być może jest najdroższe, o ofiarę ze swoich przekonań i pogądów. Idzie o to, by kraj nasz zrozumiał, że swoboda to nie jest kaprys, że swoboda to nie jest  mnie wszystko wolno, a drugiemu nic, że swoboda, jeśli ma dać siłę, musi jednoczyć, musi łączyć, musi rękę sąsiadom i przeciwnikom podawać, musi umieć godzić sprzeczności, a nie  tylko przy swoim się upierać, Z takiej jedynie ustępliwości wzajemnej, z takiego jedynie szanowania wzajemnego, z takiej jedynie umiejętności podawania do wspólnej pracy dłoni wszystkim, wypływa moc wielka w chwilach trudnych, w chwilach kryzysów państwowych.

 

Przypomnijmy wielkie kompromisy, które zawierał Piłsudski dla dobra państwa:

  – Rok 1919 ? uznanie Komitetu Narodowego Polskiego, na czele z Romanem Dmowskim, uzupełnionego delegatami Naczelnika Państwa, za zagraniczną reprezentację na Konferencji Pokojowej w Wersalu i powołanie koalicyjnego gabinetu Ignacego Paderewskiego, członka KNP.

– Oddanie dyktatorskiej władzy i Tymczasowego Naczelnika Państwa, Sejmowi Ustawodawczemu 14 lutego 1919 r., wybranemu w demokratycznych wyborach.

– Powołanie 1 lipca 1920 r. koalicyjnej rady Obrony Państwa, a 24 lipca tegoż roku koalicyjnego Rządu Obrony narodowej, pod przewodnictwem Wincentego Witosa i Ignacego Daszyńskiego.

– Dla przyspieszenia polonizacji Górnego Śląska , który przez 7. wieków był oderwany od państwa polskiego, i gdzie były bardzo silne wpływy gospodarcze i kulturalne niemieckie (są dzisiaj nadal na Śląsku Opolskim), Piłsudski zgodził się na autonomię w polskiej części G. Śląska w postaci specjalnego statusu, uchwalonego przez Sejm z 1921 r. W tym miejscu pozwólcie na uwagę osobistą. Wielu młodych piłsudczyków, chcąc pomóc Polakom śląskim, poszło na ochotnika na II i III powstanie Śląskie, wśród nich był mój ojciec, który brał udział w bitwie o Górę Świętej Anny ? miejsce kultu religijnego. Przed śmiercią nakazał mi, żebym w wolnej Polsce pomagał Ślązakom zrozumieć ich więź z Polską. Robiłem to jak umiałem jako profesor Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Opolu im. Powstańców Śląskich i Uniwersytetu Opolskiego. Zarówno powstańcy śląscy, jak i ja, modliliśmy się przed obrazem matki Boskiej Opolskiej, którego kopię Państwu ofiaruję.

– Kompromisem był traktat Ryski z 18 marca 1921 roku, w którym Polska zrezygnowała z niepodległości Białorusi i Ukrainy, nie wiązał dostatecznej woli i siły tych narodów do wybicia się na niepodległość.

– Piłsudski, który podejmował kontrowersyjne decyzje w sprawie obalenia legalnego 3-ego , koalicyjnego gabinetu, Wincentego Witosa, w maju 1926 r. w sprawie aresztowań posłów opozycji po ich krakowskim kongresie Centrolewu we wrześniu 1930 r. i w sprawie powołania obozu internowanych przez decyzje władz administracyjnych,w Berezie kartuskiej, dekretem z 17 czerwca 1934 r. przyszłość życia politycznego kraju, na wypadek sowieckiej lub niemieckiej agresji, widział, wzorem 1920 r., w koalicyjnym rządzie obrony narodowej. Projekt dekretu w tej sprawie podyktował prezydentowi Mościckiemu w kwietniu 1933 r. Niestety, w 1939 r. jego następcy zapomnieli o tej inicjatywie Marszałka.

 

Mówiąc o etosie obywatelskim Piłsudskiego, chciałbym poruszyć jego ujęcia armii w polskim życiu publicznym. Szanował on i pielęgnował w w wojsku polskim piękne tradycje wojów piastowskich, wiktorii grunwaldzkiej, Kłuszyna, Cecory, Beresteczka, Wiednia i wygranych bitew Powstania Kościuszkowskiego, Powstania Listopadowego, Powstania Styczniowego, Organizacji Bojowej PPS, Legionów Polskich i wszystkich formacji polskich walczących na frontach I wojny światowej, powstańców wielkopolskich i śląskich i uczestników wojny polsko- ukraińskiej 1919 r. polsko ? bolszewickiej 1919?1920r.

 

Mówiąc o armii polskiej 12 sierpnia 1919r., w Dolinie Szwajcarskiej w Warszawie podkreślał, że nie jest to armia modelu pruskiego, opartego na wyalienowanej kaście oficerskiej, oddzielonej murem chińskim od społeczeństwa, ale armia obywatelska, której wzór wykuwała rewolucja amerykańska i francuska oraz czasy napoleońskie.

 

?Podstawą armii ? podkreślał- jest dusza prostego żołnierza. Dopóki dusza ta jest silna, armia wytrzymuje dole i niedole, gdy dusza ta się załamuje ? upadek armii jest nieuchronny. Dobrym oficerem jest ten, który w duszę żołnierską umie wpoić hart;aby ona nawet w smutnych kolejach losu, niepowodzeniach i porażkach nie załamała się. Swoich oficerów uczyłem tej prawdy, co było tym trudniej, że byliśmy jak sierota wśród lasu, że otaczały nas armie na innych metodach i innych wzorach budowane i utrzymywane? .

 

Oficerowie kształceni według tego wzoru decydowali, m. in. o Westerplatte, wrześniowej obronie Warszawy 1939r., bitwie nad Bzurą, obronie Lwowa, bitwie pod Kockiem, a później w walkach o Narwik, Tobruk, Monte Cassino, Bolonię, w akcji Burza i w Powstaniu Warszawskim. Wzorem armii obywatelskiej była Polska Organizacja Wojskowa i Armia Krajowa.

 

W procesie wychowania młodzieży Marszałek Piłsudski widział szczególną rolę polskiego harcerstwa. Pamiętał, że druh Andrzej  Małkowski, jeden z głównych założycieli harcerstwa polskiego, służył w I Brygadzie Legionów ze swymi kolegami, że harcerze wzięli aktywny udział w bitwie o Lwów jako Orlita Lwowski, w bitwie o Wilno, Poznań i polski Śląsk, że w wojnie polsko ? bolszewickiej brało udział 6 ochotniczych pułków harcerskich wraz z bohaterskim swym duszpasterzem ks. Ignacym Skorupką. W odezwie do harcerzy z 29 czerwca 1921 r. Marszałek podkreślał:

 

?Nie sprzeniewierzyliście się? nakazom harcerskiego prawa, gdy zmartwychwstała Ojczyzna pod broń swych obywateli wołała. W walkach zeszłorocznych z przemożnym chwilowo wrogiem braliście czynny i chwalebny udział.Rozrzuceni po oddziałach regularnej armii lub zgrupowani w oddzielne jednostki, w słułżbie wywiadowczej, kurierskiej i frontowej, zdaliście raz jeszcze egzamin ze swej dojrzałości obywatelskiej i gotowości do ofiar, zawsze świecąc swym starszym towarzyszom broni przykładem wysokiego pojmowania swych ochotniczo na się wziętych obowiązków. Oddając cześć poległym za Ojczyznę kolegom waszym, wyrażam Wam, Harcerze, podziękę i uznanie za dotychczasową służbę?.

 

Do Was Drodzy Młodzi Przyjaciele i do Was Koleżanki i Koledzy Nauczyciele zwracam się z pytaniem, jako starszy harcerz, jak wyjść  z istniejącego kryzysu polskiego harcerstwa, jak ożywić naszych dzieci  i naszych wnuków?

W harcerstwie Piłsudski, a po nim ks. harcmistrz, kardynał Stefan Wyszyński, a przede wszystkim Jan Paweł II widział jedność chrześcijańskich i patriotycznych zasad wychowawczych.

Na zakończenie mojej gawędy przypominam jego interpretację etosu harcerskiego, bardzo bliskiego żołnierzom polskim:

 

?Czuwam ? to znaczy także: czuję się odpowiedzialny za to wielkie, wspólne dziedzictwo, któremu na imię Polska. To imię nas wszystkich określa. To imię nas wszystkich zobowiązuje. To imię nas wszystkich kosztuje (?), to, co kosztuje właśnie stanowi wartość. Nie można być prawdziwie wolnym bez rzetelnego i głębokiego stosunku do wartości. Nie pragniemy takiej Polski, która by nas nie kosztowała. Natomiast czuwajmy przede wszystkim, co stanowi autentyczne dziedzictwo pokoleń, starając się wzbogacić to dziedzictwo. Naród zaś jest przede wszystkim bogaty ludźmi. Bogaty człowiekiem. Bogaty młodzieżą! Bogaty każdym, który czuwa w imię prawdy, ona bowiem nadaje kształt miłości?

 

Drodzy, Kochani Przyjaciele, w codziennym zgiełku i licznych kłopotach, kompromisach i słabościach nie dajmy sobie wydrzeć wartości, na które zwracali uwagę Marszałek Piłsudski i Nasz Wielki Papież Jan Paweł II.

Wybaczcie zbyt długa gawędę.

Prof. dr hab.  Marian Marek Drozdowski

Prezes Stowarzyszenia

Budowy Pomnika Tadeusza Kościuszki

i Fundacji Sienkiewiczowskiej w  Warszawie

 

  Polska Akademia Nauk

 

1.Józef Piłsudski, Pisma wybrane, London, 1943, s. 220

2.Tamże, s. 265

3.Tamże, s. 196

4.Paweł Zaremba, Historia Dwudziestolecia ( 1918- 1939). Tom I, Pary? 1981, s. 210 – 217

5.J. Piłsudski, Pisma wybrane, s. 185

6.Harcerstwo a narodziny i początki II Rzeczypospolitej ( 1910 ? 1921), cz .II, W-wa 1998,  obwoluta książki

7.Harcerska Antologia Papieska, Warszawa 1999, s. 23- 24

 



Klub osmiu_logo
kampania_drugiezycie
ulotka promocyjna szkoły
 

lisc debu targi
jubileusz budowlanki kariera
swieto_saperów przysiega
spartakiada przysiega_stw
chrzest